środa, 7 września 2016

Potter, Potter i...jeszcze więcej Pottera


Zaraz, zaraz…kolejne książki?

Nawet najbardziej oddani Potterheads mogą się pogubić w pojawiających się na rynku nowościach. Zaledwie miesiąc temu cieszyliśmy się premierą ósmej części Harry’ego Pottera - Cursed Child i nerwowo przewracaliśmy kolejne strony, chcąc poznać odpowiedzi na wszystkie, nurtujące nas pytania. Jak potoczyły się losy dzieci Harry’ego a przede wszystkim jego samego? Czy związek Hermiony i Rona przetrwał? Kto został nowym Ministrem Magii? Jak wygląda świat bez Sami Wie… no dobra, teraz już Voldemorta. Jeśli jeszcze nie wiecie, jak najszybciej sięgnijcie po najnowszy tom - pomimo wielu złych recenzji, nie powinniście się zawieść. Podobnie jak na trzech książkach, które miały swoją premierę 6 września. Nie są to oczywiście powieści czy też scenariusze (na kolejny „Fantastyczne Zwierzęta i Jak Je Znaleźć” będziemy musieli poczekać do listopada) czy to jednak znaczy, że nie warto ich kupować?




Zacznijmy od atrakcyjnej ceny, która zdecydowanie przyciągnie wielu i wynosi zaledwie 2.99$ czyli w przeliczeniu na złotówki mniej więcej 11 zł. Jak za możliwość przeniesienia się ponownie do magicznego świata, nie jest to wygórowana kwota. Jak na razie książki są dostępne wyłącznie w wersji elektronicznej. Niestety, wypadałoby dodać, ponieważ okładki aż proszą się o to, by umieścić je na półkach razem z innymi wydaniami Harry’ego.

Nie powieści, nie scenariusze, więc co tak naprawdę?



Każda z książek zawiera nieujawnione wcześniej informacje dotyczące miejsc, umiejętności, zjawisk czy też postaci. Pierwsza z nich: „Hogwarts: An Incomplete and Unreliable Guide” skupia się na Hogwarcie i wszystkim co z nim związane. Pierwszy rozdział porywa nas na stację King’s Cross, roztaczając przed nam jej historię. Tam dowiadujemy się również czy oprócz słynnego peronu 9 i 3/4 istnieją inne, ukryte przed mugolskimi oczami. Dla wszystkich, którzy sądzą, że czarodzieje zawsze podróżowali do szkoły za pomocą pociągu będzie to również spore zaskoczenie. Niektórzy decydowali się wsiąść na miotłę, inni używali zaczarowanych wozów, próbowano się również aportować ale chyba wszyscy wiemy co Hermiona miała do powiedzenia na ten temat. Przez pewien czas korzystano ze świstoklików ale to również nie przynosiło odpowiedniego skutku.


Ciekawym aspektem, który jest ukazany nieco bardziej szczegółowo jest ceremonia przydziału. Czy zastanawialiście się kiedyś co się stanie jeśli Tiara nie będzie wiedziała gdzie Was umieścić? O tym również możemy przeczytać w książce i przy okazji poznać odpowiedź na pytanie dlaczego niektórzy trafili do takiego, a nie innego domu. Hermiona, której inteligencja zdecydowanie pasowała do Ravenclawu, ostatecznie znalazła się przecież w Gryffindorze. Wspominając o domach…czy nie sądzicie, że w powieści zawsze pojawiają się dwa - Gryffindor i Slytherin? Co jednak z resztą? Rowling uchyla rąbka tajemnicy i pozwala nam rozejrzeć się po pokoju wspólnym Puchonów. Oprócz niego mamy również rozdział poświęcony mieszkającym w szkole duchom i portretom. 



Druga z książek: „Short Stories from Hogwarts of Power, Politics and Pesky Poltergeists” to przestroga przed tym co może się stać, gdy władza i magia trafią w nieodpowiednie ręce. Nie dziwi więc zupełnie, że pierwszy rozdział traktuje o, jakże uroczej, Dolores Umbridge. Z chęcią napisałabym, że rozpad jej rodziny, gdy miała 15 lat spowodował, że stała się taką, a nie inną osobą jednak byłoby to kłamstwo. Poglądy Umbridge były bowiem stałe co można dostrzec w jej pogardliwym stosunku do matki mugolki i brata charłaka. Poznanie jej historii pozwala nam znienawidzić ją jeszcze bardziej, o ile oczywiście jest to możliwe. 

W książce nie brak również elementów, wspomnianej w tytule, polityki. Drugi rozdział to przekrój kolejnych ministrów oraz tego co wnieśli do czarodziejskiego świata. Nie będę ukrywała, że polityka nie należy do moich zainteresowań, rozdział ten nie wzbudził we mnie więc zbyt wielkich emocji, pokazał jednak wyraźnie, że walka pomiędzy mugolami a czarodziejami toczyła się praktycznie od zawsze. Przykładem może być Minister Perseus Parkinson, który planował wprowadzenie ustawy, zakazującej brania ślubu z mugolami. O zakazach dowiadujemy się również w dalszej części książki, poznając historię słynnego więzienia - Azkabanu i jego strażników - Dementorów. 

Dziwić może wybór kolejnego bohatera ponieważ jest nim Horacy Slughorn. Owszem, często bywał on wybiórczy i faworyzował w otwarty sposób niektórych uczniów jednak w moim odczuciu w dalszym ciągu pozostawał nieco, nazwijmy to, ciamajdowaty. Rozumiem jednak, że umieszczenie go w książce miało pokazać co może się wydarzyć, gdy pewne informacje trafią w niepowołane ręce tak jak w przypadku Riddla i jego pytania na temat horkruksów. Na kolejnych stronach pełno jest wyrzutów sumienia, które towarzyszą profesorowi przez całe życie. Skoro już o Horacym mowa, Rowling zdradza nam również nieco więcej o samych eliksirach i tym co stałoby się, gdyby mugole wzięli się do ich przyrządzania (niestety, nic dobrego).


O wiele bardziej do opisu pasuje mi kolejna wymieniona osoba czyli Quirrell i jego dążenie do bycia dostrzeżonym i fascynacja czarną magią. Na samym końcu znajduje się akcent humorystyczny czyli Irytek i jego słynne psoty. 



Ostatnia z pozycji nosi tytuł „Short Stories from Hogwarts of Heroism, Hardship and Dangerous Hobbies”. Książkę otwiera rozdział poświęcony nieco tajemniczej i zamkniętej w sobie Minerwie McGonagall. Interesujący jeżeli weźmiemy pod uwagę to, jak mało tak naprawdę wiemy o wymagającej pani profesor. Ciekawym wątkiem jest ten dotyczący jej rodziców - matki, która ukrywała przed swoim mężem to, że jest czarodziejką i dopiero po narodzinach Minerwy i odkryciu, że ta również posiada zdolności magiczne, wyjawiła mu swój sekret. Wyraźnie widać tu również konflikt jaki pojawia się podczas mieszkania z mugolem i wspólnego wychowywania dzieci.

W książce możemy również dowiedzieć się nieco więcej o animagach oraz tym jak zostać jednym z nich. Nie polecam jednak próbowania tego w domu nawet po przeczytaniu dokładnych wskazówek. 

W zestawieniu nie dziwi obecność kolejnej osoby - Remusa Lupina. Jeżeli bycie animagiem wiąże się z czymś elitarnym i pożądanym, zostanie wilkołakiem zmienia życie w koszmar i pasmo cierpienia. W rozdziale tym poznajemy dokładny powód ugryzienia Remusa i jego miłosne dylematy związane z Tonks. Książka nie opowiada jednak jedynie o żalu i wyrzutach sumienia ale również, jak wskazuje tytuł, o niebezpiecznych hobby. W tym miejscu warto wspomnieć o Trelawney, która, stroniąc od reszty personelu, szukała ukojenia w alkoholu. 

Informacje zawarte w trzech książkach, a przynajmniej większość z nich, prawdopodobnie nie będą dla wielu zbyt wielkim zaskoczeniem. Jeśli posiadacie konto na Pottermore i uważnie śledzicie wszystkie nowości, zapewne machniecie ręką na podane tu wiadomości. Większość jednak, w tym i ja, doceni zebranie informacji w jednym miejscu oraz przystępną cenę. Nie wspominając już o cudownych okładkach. Dla tych, obawiających się spoilerów zaznaczę, że wydarzenia z ósmego tomu nie zostały uwzględnione w żadnej z książek. Możecie więc spokojnie oddać się lekturze, nie obawiając się tego, że za chwilę wyskoczy na Was Scorpius Malfoy.

Czy polecam? Zdecydowanie tak. Czy jestem obiektywna? Zdecydowanie nie.





2 komentarze:

  1. Dopiero teraz to przeczytałem i jestem zaskoczony. Nie wiedziałem o istnieniu tych książek (naprawdę jestem zdziwiony). Gdzie można kupić te książki w języku polskim?

    OdpowiedzUsuń