sobota, 10 czerwca 2017

7 rzeczy, których nie powinno się mówić do żadnego Potterhead


Mugole. Pomimo tego, że bardzo staram się unikać ich w swoim życiu, zdarza mi się od czasu do czasu na nich wpaść. Niestety, nie rozumieją oni zupełnie czarodziejskiego świata przez co często dochodzi między nami do komicznych sytuacji. Wraz z pomocą mojego skrzata domowego (no dobra, mojego i Toma) ułożyłam listę najgłupszych tekstów, których nie powinno się mówić w kierunku żadnego fana Harry’ego Pottera (chyba, że chce się oberwać klątwą).  



1. Harry Potter jest dla dzieci

Jako, że jestem już osobą wiekową (porównując do większości fanów), niektórzy, słysząc o moim zainteresowaniu chłopcem z blizną, uśmiechają się kpiąco, sądząc, że powinnam czytać coś odpowiedniego dla swojego wieku. I owszem, czytam. Czy to jednak oznacza, że mam się zamykać jedynie w super poważnych gatunkach? 

To pytanie retoryczne. 

2. To taka faza

Minie Ci po tygodniu/miesiącu - wykreślić niepotrzebne. Moja „faza” trwa już ok. 16 lat i nic nie zapowiada tego, by miała się szybko skończyć. Niektórzy jednak i tak sądzą, że gdy dorosnę (!) to wszystko przestanie mi się podobać. Jedna osoba pytała mnie nawet co zrobię ze swoimi wszystkimi dodatkami z HP (a wiecie, że jest ich trochę), gdy już mi się znudzą…

Serio?


3. Po co Ty to czytasz po raz kolejny?

Tak, wiem, historia nie zmieni się pomimo tego, że czytam ją po raz setny. Snape nie ożyje, Syriusz nie zamieszka z Harrym, a Tom nigdy się ze mną nie oże…no dobra, to ostatnie możemy wykreślić. Historia będzie dalej taka sama więc po co do niej wracać? A być może po to, że czasami po prostu potrzebuję powrotu do tej czarodziejskiej krainy. Zapomnienia o świecie dookoła mnie i zanurzeniu się ponownie w przygody naszej trójki. Nie mówcie, że Wy nigdy nie wracaliście do ulubionej książki albo filmu.

Kłamczuszki.


4. Ale Ty wiesz, że to tylko fikcja?

Naprawdę? (Ukradkiem chowam swoją różdżkę i szatę do szaty, nogą upychając tam jeszcze kilka podręczników z Hogwartu). Niemożliwe. Zawsze sądziłam, że książki czyta się po to, by dzięki nim przenieść się do innych światów i doświadczyć tego, czego nie jesteśmy w stanie przeżyć w świecie rzeczywistym, w tym właśnie magii. Chociaż nie. Wróć. Wczoraj zapędziłam się tak daleko w internecie, że dotarłam do stron, gdzie ludzie twierdzili, że historia Harry’ego Pottera jest oparta na faktach. Niektórzy posuwali się nawet tak daleko, że przekonywali, że znają osoby, które opisywała Rowling a ona sama jest wielką oszustką, ponieważ ukradła ich tożsamości…

Tak, to zdecydowanie nie wymaga dalszego komentarza.

5. Filmy są o wiele lepsze od książek.

Pragnę jedynie kulturalnie zauważyć, że to książki były pierwsze i gdyby nie one, nigdy nie powstałyby żadne filmy. Oczywiście, nie przeczę, filmy są świetne ale wiele wątków z książek zostało w nich wyciętych czy też pominiętych z racji ograniczonego czasu ekranowego. 

6. Fantastyczne Zwierzęta czy Harry Potter?

Odkąd tylko pojawiła się pierwsza część Fantastycznych Zwierząt, fani obrzucają się tym pytaniem, próbując znaleźć jedną, prawidłową odpowiedź. Potter jest lepszy! Nie, bo Newt! A Grindelwald wygląda tak a Voldemort siak…

Czy nie możemy po prostu lubić obu tych rzeczy?

7. A to ten film gdzie gra Gandalf, prawda?

Oczywiście. Ten sam w którym drużyna dostaje pierścień i musi go oddać w ręce Anakina, by nie stał się Vaderem. Jesteś na bardzo dobrej drodze, oby tak dalej.

6 komentarzy:

  1. Fajna lista. Ostatni punkt najlepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie należę do Potterhead, z wstydem przyznam,że przeczytałam tylko pierwszą część, ale rozbawił mnie Twój wpis, tak pozytywnie. Sama mam fioła na punkcie niektórych książek już jakiś czas i spotykam się z podobnymi uwagami na ten temat :D Filmy z Harrym bardzo lubię i chętnie oglądam po kilka razy, za serię tez się w końcu zabiorę porządnie, ale to jeszcze nie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie większość z tych rzeczy pasowałaby do prawie każdego innego fandomu :) Najczęściej słyszę je w stosunku do HP ale jak przyznaję się do innych zainteresowań np. komiksów to też słyszę "ale to dla dzieci, to tylko faza" itd :D

      Usuń
  3. Strasznie się uśmiałam czytając ten post, oj babciu Riddle, humor Cię nie opuszcza mimo wieku! To chyba zasługa Tomcia!
    rozczytane.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomuś czyta obok mnie i się śmieje. Dziękujemy i pozdrawiamy naszą ulubioną panią od "występów" jak on to nazywa <3

      Usuń
  4. Świetne!
    Dla mnie osobiście najgorsze jest to, kiedy twierdzą, że nie lubią Harrego Pottera, a nigdy na oczy nie widzieli sławnej blizny, o słowach "Państwo Dursleyowie spod numeru czwartego..." nie wspominając. Strasznie mnie to irytuje! Irytowała mnie też moja młodsza siostra, która uwielbia filmy, ale po książkę nie chciała sięgnąć! Bo nie lubi czytać! Na szczęście poszła po rozum i teraz konczy Księcia Półkrwi. W końcu mam kogoś z kim mogę porozmawiać jak czarownica z czarownicą.

    OdpowiedzUsuń