czwartek, 31 maja 2018

Odjazdowe porady dla śmierciożerców

Masz Mroczny Znak i nazywasz siebie śmierciożercą? Kochasz Voldemorta i chcesz razem z nim odbudować nasz czarodziejski świat? Świetnie, pozwól jednak, że sprzedam Ci kilka dobrych rad jeśli chcesz sobie jeszcze przez jakiś czas ponosić swoją odjazdową maskę.



1. Przybywaj na czas

Jeśli w pewnym momencie poczujesz, że Twój znak zaczyna podejrzanie swędzieć, nie oznacza to, że posiadasz braki w higienie osobistej. Prysznic jest zawsze dobrym rozwiązaniem podobnie jak zmiana bielizny każdego dnia, jeśli jednak w dalszym ciągu odczuwasz pieczenie radziłabym zacząć się zbierać i prasować swoją szatę.

Co, jesteś na randce a Voldziowi nagle zachciało się z Tobą zobaczyć?

Niestety, nie ma wybacz. To nie Zakon, gdzie Dumbledore jedynie pośle Ci uśmieszek spod swoich okularów połówek a następnie puści jakiś mało śmieszny żart. Uwierz mi, jako żona Voldemorta doskonale wiem jak duże jest jego poczucie humoru. 

Porównajmy je do wielkości jego nosa. 

Zerowe. 

2. Ale Voldemorta to Ty szanuj!

Banalne? Być może, nie jednak dla wszystkich. Osobiście byłam świadkiem wysoce żenującej sytuacji, gdy dwoje śmierciożerców pokazywało sobie na telefonach „zabawne” memy związane z moim mężem. 

Spytacie co było później?

Niestety, już nigdy ich nie spotkałam. Wiem jedynie, że mój ukochany, nie posiadający poczucia humoru mąż, zabrał ich do siebie na herbatkę.

A skoro już o herbacie mowa…

3. Uważaj na zaproszenia

Przeważnie zebrania odbywają się w obecności większej ilości osób. Zawsze mają miejsce w jakimś super tajnym i niesamowicie mrocznym miejscu a Voldemortowi towarzyszą inni śmierciożercy, którzy spijają wszystkie słowa z jego seksownych ust. Czasami jednak może się zdarzyć tak, że Czarny Pan poprosi o spotkanie oko w oko. Jeśli ten wyjątkowy zaszczyt spadnie akurat na Ciebie, nie wykręcaj się.

Spytasz pewnie: ale po co Czarny Pan chciałby się ze mną zobaczyć?

A to już zależy od tego co masz na sumieniu. 

Czasami chodzi o pochwałę, specjalne zadanie, które jest przeznaczone jedynie dla Twoich uszu ale niestety o wiele częściej o dotkliwą karę. Nawet jeśli zawaliłeś i wiesz, że czeka Cię to ostatnie, nie wykręcaj się głupstwami. Argument, że „nie mogę zostać dłużej, bo mama zrobiła obiad i wystygnie” naprawdę nie przejdzie a jedynie sprowadzi na Ciebie jeszcze większy gniew. 

4. Nie kłam

Niektórzy sądzą, że Voldemort jest ślepy i na dodatek posiada iloraz inteligencji podobny do orzeszka. Śpieszę zaprzeczyć, ponieważ jest wręcz odwrotnie. Jak sądzicie, jakim niby cudem był najlepszym uczniem w Hogwarcie i wspiął się tak wysoko?

No właśnie.

Kłamanie nie jest więc dobrym sposobem na przypodobanie się mu, szczególnie jeśli nie znacie Oklumencji i nie potraficie ochronić swojego umysłu (bądźmy jednak szczery, nawet jeśli kiedyś się jej uczyliście, i tak nie mielibyście w starciu z nim żadnych szans).

Kłamstwo niestety jest równoznaczne z wyjściem na herbatkę i możliwością, że nigdy z niej już nie wrócicie…

5. Zachowaj dyskrecję

Ja wiem, młodość musi się wyszaleć. Sama kiedyś miałam dwadzieścia lat na karku i to przerabiałam. W tej sytuacji musisz się jednak wziąć do kupy i pamiętać o tym, kim jesteś. To, że posiadasz Mroczny Znak to naprawdę pozytywna wiadomość, nie oznacza to jednak, że wszyscy muszą o tym wiedzieć. Odradzam wpadanie do biura swojego szefa i chwalenie się mu jak to „wczoraj rozwaliłeś kilku mugolaków, miażdżąc ich z posadzką”. To prosta droga do zwolnienia i na dodatek spędzenia kilku lat w Azkabanie. 

6. Znaj swoje miejsce

Z Voldzia śmiać się nie można, to już wiemy co jednak z innymi? Przypominam Ci, młodziaku, że w szeregach również panuje pewna ściśle określona hierarchia i lepiej żebyś się jej trzymał. Podbijanie do Lucjusza Malfoya i sugerowanie mu „pójścia na solo” skończy się tym, że wylądujesz w szpitalu a to znowu zdenerwuje Czarnego Pana i spowoduje zaproszenie na herbatkę.

7. Wykonuj rozkazy

Trafiła Ci się pierwsza misja? Jesteś podniecony? Zapewne tak. Pamiętaj jednak, że od teraz musisz wykonywać WSZYSTKIE rozkazy Czarnego Pana. Misja to nie miejsce na dylematy moralne i wątpliwości. Jeśli dostajesz zadanie torturowania danej osoby nie wyskakujesz nagle z argumentem „ale w zasadzie to ja nie lubię krzywdzić ludzi, czy ktoś inny nie mógłby tego zrobić za mnie? A może sam Voldemort by się tu pofatygował, co?”.

8. Nie kabluj


Byłeś tak beznadziejny, że jednak wpadłeś w ręce drugiej strony? Każdemu podwija się noga, pamiętaj jednak, że pod żadnym pozorem nie możesz zdradzić nikomu tego, co wiesz na temat najbliższych misji i zamiarów Voldemorta. To, że znajdujesz się w Azkabanie i za kratami nie zmienia w tej sytuacji zupełnie niczego. Czujesz się bezpiecznie i sądzisz, że wszystko Ci wolno a herbatka Cię tam nie dosięgnie? Grubo się niestety mylisz…

2 komentarze:

  1. "Prysznic jest zawsze dobrym rozwiązaniem podobnie jak zmiana bielizny każdego dnia" - Przepraszam bardzo, ale czy to nie jest jakaś kryptoreklama biznesu Babci? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, sądziłam, że nikt nie zauważy, że to post sponsorowany :(

      Usuń